Dziś o urządzeniu, które całkowicie odmieniło moje codzienne walki z Zespołem Suchego Oka i MGD – kompresie termicznym na USB. To był moment, w którym wyrzuciłem do kosza maseczki z mikrofalówki.
Tajemnica topniejącego łoju
W zdrowym oku nasz własny "nawilżacz", czyli łój w powiekach (meibum), jest rzadki jak oliwa i topi się w temperaturze ciała (ok. 34°C). Kiedy masz MGD, ten łój przypomina konsystencją gęsty wosk, a temperatura potrzebna do jego roztopienia potrafi wzrosnąć do ponad 40°C! Kładąc na oczy ciepły kompres z mikrofalówki, który stygnie po zaledwie paru minutach, nie masz najmniejszych szans na odblokowanie kanalików.
Stabilne ciepło z kabla
Rozwiązaniem okazał się kompres na USB. Pozwala on na precyzyjne utrzymanie wysokiej temperatury przez kilkanaście minut bez konieczności ciągłego biegania do kuchni. Ale uwaga – to wciąż tylko połowa układanki. Prawdziwa walka o powiekę zaczyna się dosłownie w pierwszych sekundach PO ZDJĘCIU takiego kompresu.
Komentarze (11)
no i jak dezynfekować urządzenie? Czy np. nakładać na to jakąś bawełnianą powłoczkę, którą można zdjąć, wyprać i przeprasować?
Dodaj komentarz