Lecząc chore oczy, często zapominamy, że problem może siedzieć głębiej, w całym naszym organizmie. Walka z zablokowanymi gruczołami i przewlekłym stanem zapalnym wymaga potężnej broni od wewnątrz, a sama farmakologia to często za mało. Z pomocą przyszła mi moc ziół i witamin.
Naturalni strażacy – kwasy i zioła
Nasz zachodni styl życia dostarcza nam głównie kwasów Omega-6, które potęgują stan zapalny (działają jak oliwa dolana do ognia). Odbudowa zniszczonego filmu łzowego i uspokojenie opuchniętych powiek wymagało ode mnie zmasowanego ataku przeciwzapalnymi kwasami Omega-3 oraz specyficznym, naturalnym olejem zawierającym kwas Omega-7 – niesamowicie mocno nawilżającym śluzówki.
Do tego odkryłem siłę leczniczych ziół i herbat takich jak mniszek lekarski, który zadziałał genialnie na wyciszenie ropnych zmian od środka, a nowoczesna termoterapia i stabilne kompresy na USB stały się błogosławieństwem po trudnym dniu przed komputerem. Kiedy zapalenie było tak potężne, że metody naturalne nie dawały rady, jedynym wyjściem była celowana antybiotykoterapia. Warto znać skuteczność stosowanej miejscowo azytromycyny w ekstremalnych przypadkach zakażeń brzegów powiek.
Komentarze (0)
Bądź pierwszy! Podziel się swoją opinią.
Dodaj komentarz